Noc muzeów to impreza kulturalna, podczas której w nocy zwiedzającym bezpłatnie udostępnione zostają galerie, muzea, filharmonie i inne instytucje kultury. Pierwsza tego typu akcja odbyła się w styczniu 1997 roku w Berlinie i nazywała się "Lange Nacht der Museen". Jej wielki sukces i ogromne zainteresowanie poskutkowało lawiną analogicznych imprez w innych europejskich miastach, chociażby paryskie Nuit Blanche czy organizowane w Amsterdamie "Museums-n8". Obecnie noc muzeów organizowana jest w ponad 120 miastach Europy. Mieliśmy zaszczyt (...

Reklama nie jest wynalazkiem współczesności. Niektórzy historycy reklamy twierdzą, że narodziła się w starożytnym Babilonie, Egipcie i Fenicji. Jej rozwój przyśpieszył rozwój handlu i zwiększająca się konkurencja, gdyż ludzie chcieli uatrakcyjnić sposób informowania o oferowanych przez siebie produktach czy usługach. Początkowo reklama miała charakter przekazu ustnego, kiedy to na targowiskach oferowano ustnie swoje produkty. Łacińskie -clamo  (mówić, głosić, nawoływać) poprzedzono przedrostkiem re (zn. wielokrotnie), który dało swojsko brzmiąc...

Krówki to najpopularniejsze cukierki reklamowe. Za ich popularność odpowiada przede wszystkim sentyment do smaków znanych z dzieciństwa. O korzeniach nazwy "krówka" literatura mówi niewiele. Można się domyślać, że protoplastą tego cukierka był tzw. kajmak, stosowany niegdyś do zdobienia “Mazurków”. Kajmak powstaje w wyniku długotrwałego gotowania mleka z dodatkiem dużej ilość cukru, a następnie ucierania schłodzonej, gęstej masy z dodatkiem masła. Dziś do tych składników dodaje się syrop ziemniaczany. W Dublinie mówią na nie “Ladybug”, w Wen...

Wszystko ma jakiś początek, nawet wata słowna, która rozbrzmiewa patetyczną quasi-łaciną na niedokończonych jeszcze stronach internetowych, ulotkach. Obecnie "lorem ipsum" to tekst stosowany do demonstracji krojów pisma (czcionek, fontów), kompozycji kolumny itp. Składa się z łacińskich i quasi-łacińskich wyrazów, mający korzenie w klasycznej łacinie, wzorowanej na fragmencie traktatu Cycerona „O granicach dobra i zła” (De finibus bonorum et malorum). Obecni występująca wersja nie ma większego sensu, jest zlepkiem przypadkowych słów o zaburzone...

Historia typowa. Facebook, udostępniony pies, wydarzenie dramatyczne, opis dramatyczny i ogólnopolska akcja – też dramatyczna. Zgłaszam się. Ja wezmę psa… Kilka dni później dzwoni do mnie koordynator adopcji. Uprawiamy dialog. Zaproponował mi innego psa. Jest labrador do wzięcia. Stara suka, z guzem, trudnoadopcyjna, bo niewyględna. Pięknie chodzi na smyczy, przyjazna, nie pilnuje miski, nie pije, nie pali. Nie zje mi dziecka. Wizyta przedadopcyjna, śródadopcyjna i po wizycie. Zostałam ja i mój inwentarz. – Wiesz mamo, nie zostaniemy u Was n...

Miesięcznik "Przyjaciel Pies" zwrócił uwagę na nasz kalendarz, zanim ten jeszcze nabrał konkretnego kształtu. Nasza praca pojawiła się w zestawieniu obok naprawdę dobrych kalendarzy wydawanych przez rozmaite fundacje, stowarzyszenia. Świat wolontariatu nie jest radosny, to poczucie bezsilności, które ma się w sobie cały czas. Jednego zwierzaka wyciągniesz, znajdziesz mu dom, a na jego miejsce pojawiają się dziesiątki innych. Walka z wiatrakami i próba zawrócenia Wisły kijem. Są ludzie, którzy twierdzą, że wszystko się da, nawet zawrócenie Wi...